| perpetuablog - archiwum: . |
|
.Żyję sobie radośnie, powolutku. Świat się rozsypał już na dobre, więc mogłam sobie zebrać moją samotnię z kawałeczków i zbudować siebie po raz kolejny znów od nowa. I podoba mi się moje dzieło.
Jesień jak zwykle inspiruje. Po raz kolejny zebrałam kolorowe liście w parku by zrobić z nich poprawiający nastrój bukiet. Piękne lśniące kasztany położyłam na półce i stworzyłam jesienną, otulającą miło playlistę z nowoodkrytej muzyki. Uporządkowałam moje dwa królestwa i odnajduję nowy porządek. Uczę się, planuję przyszłość, rozwijam się i znowu mogę oddychać. Czasem jest trudno, ale komu nie jest?
Tak bardzo, bardzo bym chciała żeby ten początek okazał się wstępem do czegoś naprawdę dobrego. Żeby skończyły się te ponure czasy narzekania, szukania ciepła, pocieszenia i przytulenia wśród ludzi, którzy chcą to wykorzystać. Żeby po prostu było dobrze.
"Now it's too late for you and your white horse to catch me now".
2011-10-09 20:10:43 skomentuj (0) |